Nie szczepimy się przeciw COVID-19

Lekarze dla zdrowia

##--plugin|marquee--##

NASZĄ MISJĄ JEST

kontakt ulotki grafiki facebook twitter telegram rummble

NEWSY PSNLiN

UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ Z GRAFIKĄ: Facebook Twitter Telegram Instagram
Przełomowe badanie: media i wielkie firmy technologiczne cenzurowały lekarzy i naukowców, którzy kwestionowali narrację dotyczącą COVID-19

Przełomowy artykuł naukowy obnaża prześladowanie i cenzurę lekarzy i ekspertów medycznych, którzy sprzeciwiali się i kwestionowali oficjalną wersję wydarzeń związanych z COVID-19.

Media i firmy technologiczne odegrały "kluczową rolę" w tłumieniu debaty na temat polityki COVID. Osiągnięto to poprzez "powszechne stosowanie" cenzury i "taktykę tłumienia, która szkodziła reputacji i karierze lekarzy i naukowców o odmiennych poglądach, bez względu na ich status naukowy lub medyczny i bez względu na ich pozycję przed wyrażeniem przeciwnego stanowiska".

Artykuł " Cenzura i tłumienie heterodoksji COVID-19: taktyki i kontrtaktyki" opublikowany w czasopiśmie socjologicznym Minerva szczegółowo opisuje doświadczenia pracowników służby zdrowia, którzy sprzeciwiali się dyrektywom zdrowia publicznego, oraz ich reakcję na próby ich stłumienia.Opublikowano w socjologicznym czasopiśmie Minerva, " Censorship and Suppression of Covid-19 Heterodoxy: Tactics and Counter-Tactics" (Censorship and Suppression of Covid-19 Heterodoxy: Tactics and Counter-Tactics)" - opis doświadczenia pracowników ochrony zdrowia, którzy sprzeciwiali się dyrektywom ochrony zdrowia oraz jak zareagowali na próbę ich tłumienia.

Pozostała część artykułu pod grafiką

Przełomowe badanie - media cenzurowały lekarzy i naukowców - PSNLiN-

Pobierz grafikę i prześlij znajomym

Współautorem artykułu jest zespół izraelskich i australijskich uczonych, w tym Yaffa Shir-Raz z Uniwersytetu w Hajfie w Izraelu, Ety Elisha z The Max Stern Yezreel Valley College w Izraelu, Brian Martin z Uniwersytetu Wollongong w Australii, Natti Ronel z Uniwersytetu Bar Ilan w Izraelu i Josh Guetzkow z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie w Izraelu.

Jak zauważył dr Robert Malone, sam będący zagorzałym krytykiem "ortodoksji" COVID-19, publikacja tego artykułu jest szczególnie znacząca, ponieważ "Minerva" jest wydawana przez " głównego wydawcę akademickiego " Springer, "czasopismo Q1 w swojej subdziedzinie" socjologii z "przyzwoitym" współczynnikiem wpływu badań w naukach społecznych - co oznacza, że ​​cieszy się silną reputacją w swojej dziedzinie akademickiej.

Malone powiedział, że artykuł jest godny uwagi również dlatego, że jedna z jego autorek, Yaffa Shir-Raz, "ujawniła historię za pomocą nagrania wideo z wewnętrznego spotkania w izraelskim ministerstwie zdrowia " na temat tego, "jak ukryto wiele kluczowych ustaleń dotyczących niepożądanych skutków ubocznych szczepionki mRNA firmy Pfizer".

Media i firmy technologiczne odegrały "kluczową rolę" w tłumieniu debaty na temat polityki COVID

Autorzy podsumowali swoją pracę stwierdzeniem, że "pojawienie się COVID-19 … doprowadziło do licznych kontrowersji dotyczących wiedzy i polityki związanej z COVID-19" oraz "postrzeganego zagrożenia ze strony lekarzy i naukowców, którzy kwestionują oficjalne stanowisko rządowych i międzyrządowych organów ds. zdrowia".

Opisując to "oficjalne stanowisko" jako "ortodoksję", autorzy stwierdzili, że zwolennicy takiej polityki "podjęli kroki w celu cenzurowania tych, którzy promują odmienne poglądy".

"Nasze ustalenia wskazują na kluczową rolę, jaką odgrywają organizacje medialne, a zwłaszcza firmy z branży technologii informatycznych, w próbach stłumienia debaty na temat polityki i środków zaradczych związanych z COVID-19" - napisali autorzy."Nasze zastosowanie na kluczowe znaczenie organizacji medialnych, a przede wszystkim rozwiązanie , w próbach tłumienia debaty na temat polityki i środków powiązanych z COVID-19" - napisano autorzy.

Osiągnięto to poprzez "powszechne stosowanie" cenzury i "taktykę tłumienia, która szkodziła reputacji i karierze lekarzy i naukowców o odmiennych poglądach, bez względu na ich status naukowy lub medyczny i bez względu na ich pozycję przed wyrażeniem przeciwnego stanowiska".Dostępne poprzez "powszechne stosowanie" cenzury i "taktyk tłumienia, które powodują skutki reputacji i karierom lekarzy i dysydentów, skutki od ich występowania akademickiego czy medycznego oraz bez względu na zasięg przed następstwami przeciwnego zastosowania".

W rezultacie, jak piszą autorzy, "zamiast otwartej i uczciwej dyskusji, cenzura i tłumienie naukowych odmiennych poglądów ma szkodliwe i dalekosiężne konsekwencje dla medycyny, nauki i zdrowia publicznego".W odpowiedzi, jak napisano autorzy, "Zamiast otwartej i uczciwej interpretacji, cenzura i tłumienie sprzeciwu naukowego, który ma dalekosiężne konsekwencje dla medycyny, nauki i zdrowia publicznego".

W poście na Substack, Josh Guetzkow, jeden z autorów artykułu, opisał, jak przeprowadzono badanie.

Według Guetzkowa badanie "opierało się na pogłębionych wywiadach z naukowcami i lekarzami z całego świata, którzy spotkali się z cenzurą i represjami ze względu na swoje poglądy na temat COVID-19".

Guetzkow stwierdził, że wielu spośród tych lekarzy i naukowców będzie znanych jego słuchaczom, aczkolwiek w opublikowanym artykule zachowano ich anonimowość.

Dodał, że chociaż "obecna, brutalna rzeczywistość cenzury i represji jest niewątpliwie dobrze znana większości osób czytających ten tekst, dla wielu osób spoza naszego kręgu będzie ona nowością".

W rezultacie, jak napisał Guetzkow, "uznaliśmy, że warto byłoby to udokumentować i omówić w recenzowanej literaturze naukowej".

Najważniejszym wnioskiem z badania jest to, że "uczestnicy badania zgłaszali, że byli poddawani szerokiej gamie cenzury i taktyk tłumienia stosowanych wobec nich zarówno przez środowisko medyczne, jak i media, ze względu na ich krytyczne i nieortodoksyjne stanowiska w kwestii COVID-19".

"Taktyki cenzury i tłumienia" opisane przez uczestników badania obejmowały "wykluczanie, poniżające etykietowanie, wrogie komentarze i groźby ze strony mediów, zarówno głównego nurtu, jak i mediów społecznościowych; zwolnienia przez pracodawców respondentów; oficjalne dochodzenia; cofanie licencji medycznych; pozwy sądowe; oraz wycofywanie prac naukowych po publikacji".

Na przykład uczestnicy zgłaszali, że "główne media, które do tej pory postrzegały ich jako pożądanych kandydatów do wywiadów, przestały przeprowadzać z nimi wywiady i [przestały] przyjmować od nich artykuły wyrażające ich opinie".

Niedługo potem stali się obiektem oczerniania przez media, nazywając ich m.in. " antyszczepionkowcami ", "negacjonistami COVID-19", "szerzycielami dezinformacji" i/lub "teoretykami spiskowymi".

Ponadto media wykorzystywały "pozornie niezależne «źródła zewnętrzne»", takie jak " weryfikatorzy faktów " i inni lekarze, do publicznego podważania ich autorytetu - oraz osób z nimi związanych.

Cenzura w internecie dotknęła wielu lekarzy, o których mowa, którzy "zgłosili, że byli cenzurowani w mediach społecznościowych (np. na Facebooku, Twitterze, TikToku, YouTube, Google, LinkedIn), w tym usuwano "niektóre ich posty, tweety, filmy, a nawet konta". Do tego dochodziło "ostrzeżenie o naruszeniu przez nich »zasad społeczności«".Cenzura internetowa objęła wielu lekarzy, którzy "zgłosili, byli cenzurowani w mediach społecznościowych (np. Facebook, Twitterze, TikTok, YouTube, Google, LinkedIn), łącznie z usunięciem "niektórych ich postów, tweetów, filmów, a nawet". Towarzyszyłoby temu powiadomienie podejrzanece, że naruszyli "zasady społeczności".

Niektórzy respondenci twierdzili nawet, że "doświadczyli zniesławienia ze strony własnej instytucji, z wyraźnym zamiarem zaszkodzenia ich reputacji i karierze".Niektórzy respondenci przypuszczali nawet, że "byli ofiarami zniesławienia ze strony własnych instytucji z początkiem ich zaszkodzenia ich reputacji i przypadków".

Inni "otrzymali jasny sygnał od instytucji, w której pracowali, że nie wolno im identyfikować się z instytucją podczas udzielania wywiadu, składania zeznań lub wyrażania swoich poglądów - w niektórych przypadkach było to warunkiem przedłużenia umowy".Inni "otrzymali jasny komunikat od instytucji, którzy pracowali, że nie wolno im identyfikować się z instytucją podczas rozmowy kwalifikacyjnej, zeznań lub wyrażania zgody - z pewnym warunkiem jako warunek przedłużenia umowy".

Jeszcze inni zostali "zwolnieni ze swoich instytucji lub powiadomieni, że ich kontrakt nie zostanie przedłużony" lub, w innych przypadkach, "zostali natychmiastowo zwolnieni lub zdyskwalifikowani z prestiżowych stanowisk, takich jak zasiadanie w wiodących komisjach ds. zdrowia lub nauki, czy redagowanie czasopism medycznych, bez należytego procesu i przejrzystości".

Często odbywało się to we współpracy "z mediami", przy czym dbano o "rozpowszechnianie informacji o tych środkach za ich pośrednictwem".

Kolejną taktyką represji, jakiej poddawani byli lekarze sprzeciwiający się swoim poglądom, były oficjalne dochodzenia, "takie jak badanie lub grożenie cofnięciem licencji lekarskiej", składanie pozwów z poważnymi roszczeniami finansowymi przeciwko nim lub poddawanie ich prywatnym klinikom przeszukaniom przez policję.

Inni lekarze i badacze stwierdzili, że ich badania zostały "wycofane przez czasopismo [które je pierwotnie opublikowało] po publikacji", podczas gdy wiele innych miało swoje nadesłane artykuły "odrzucane z czasopism (często wielokrotnie) bez recenzji eksperckiej" lub "proces recenzji i publikacji trwał o wiele miesięcy dłużej niż zwykle".

Autorzy artykułu stwierdzili, że taktyki cenzury zgłaszane przez respondentów "są spójne z tymi zidentyfikowanymi w ramach Jansen i Martin… dotyczących dynamiki cenzury ".

Kluczowe elementy tych ram obejmują ukrywanie informacji, dewaluowanie informacji, reinterpretowanie informacji, cenzurowanie informacji za pośrednictwem oficjalnych kanałów i zastraszanie osób wyrażających takie poglądy.

"Zszokowani i zaskoczeni", ale "niezniechęceni", pracowali nad budowaniem nowych społeczności

W artykule opisano również szczegółowo, w jaki sposób lekarze i pracownicy służby zdrowia biorący udział w badaniu sprzeciwiali się próbom tłumienia ich poglądów.

Zdaniem autorów badania:

Respondenci zauważyli, że ich pierwszą reakcją na ataki i cenzurę był szok i zaskoczenie, ponieważ po raz pierwszy w życiu poczuli się wykluczeni ze społeczności naukowej/medycznej, atakowani przez media, a czasem przez pracodawców, i/lub określani mianem "teoretyków spiskowych".

"Mimo cenzury, ataków personalnych i zniesławień, zwolnień, nadszarpnięcia reputacji i wysokich kosztów ekonomicznych, wszyscy respondenci stwierdzili, że nic z tego ich nie odstraszyło i postanowili się bronić, stosując różne kontrtaktyki"."Jednak niezależnie od cenzury, ataków i zniesławienia, zwolnień, braku reputacji i cen ekonomicznych, wszyscy odpowiadają, jednak, że nic ich to nie odstrasza i postanowili, zastosować różne taktyki".

Rzeczywiście, jak wynika z badania, "respondenci stwierdzili, że cenzura i represje, których doświadczyli, sprawiły, że chcieli się bronić i dać wyraz swojemu głosowi, powołując się na wolność słowa i troskę o zdrowie publiczne" oraz "sprawiły, że stali się jeszcze bardziej zdeterminowani i chętni do ujawniania cenzurowanych informacji".Jak wynika z badań, "respondenci stwierdzeni, że cenzura i represje, których doświadczyli, odkryli, że zastosowanie przeciwstawiają się i pierwsze, przez ich głos był bardziej słyszalny w podstawie o wolności słowa i troskę o zdrowiu publicznym", a także "sprawiły, że byli jeszcze bardziej zdeterminowani i chętni do ujawniania cenzurowanych informacji".

Do takich kontrreakcji należało ujawnianie aktów cenzury i informacji, które podlegały cenzurze, "wykorzystywanie alternatywnych kanałów w celu rozpowszechniania swoich stanowisk i poglądów", "tworzenie sieci wsparcia z kolegami" oraz "rozwój alternatywnych systemów informacji medycznej i zdrowotnej… swoistego równoległego świata do głównego nurtu".

Respondenci jako alternatywne kanały podali platformy mediów społecznościowych, choć niektórzy czuli się "zmuszeni do otwierania «tajnych» kont na Telegramie lub anonimowych kont na Twitterze".

W badaniu zauważono, że "jeden z uczestników stwierdził, że absurdem jest, aby naukowcy utrzymywali tajne konta w serwisie Telegram, aby rząd nie cofnął im licencji lub nie zaszkodził ich reputacji".

Z kolei sieci społecznościowe "kolegów naukowców, lekarzy, prawników i polityków o podobnych poglądach i politykach" były "wykorzystywane nie tylko do wymiany informacji, ale także do otrzymywania wsparcia i empatii od takich "obcych", jak oni sami, do nawiązywania nowych znajomości i tworzenia nowej społeczności".

Niektóre z tych nowych społeczności przekształciły się w "nowe alternatywne platformy i organizacje poświęcone opracowywaniu i udostępnianiu informacji na temat zdrowia i metod leczenia - w tym nowe czasopisma i organizacje non-profit, zamiast istniejących, które, jak twierdzą, zawiodły i rozczarowały".

Jak zauważono w badaniu, działanie to "dało im poczucie nadziei i przekonanie, że budują «nowy świat»".

Badanie "wiele rzeczy się zgadza" - Malone

Komentując badanie na swoim profilu na Substacku, Malone stwierdził, że chociaż osobiście w nim nie uczestniczył, to jednak "podsumowuje ono wiele z moich osobistych doświadczeń".

Malone stwierdził, że badanie jest niedoskonałe i pominęło kilka ważnych przypadków cenzury związanej z COVID-19, w tym "wszechobecne przepisywanie historii osobistych w Wikipedii", cenzurowanie niektórych książek przez Amazon, usuwanie przez YouTube zeznań w Senacie USA oraz "kampanie profesjonalnej infiltracji i dezorganizacji mające na celu zniszczenie amerykańskiego ruchu protestacyjnego kierowców ciężarówek i ruchów na rzecz wolności medycznej".

Jednakże, jak powiedział Malone, badanie "wiele rzeczy się zgadza" i "udokumentowało, że ataki na pracowników służby zdrowia i naukowców medycznych miały miejsce w zadziwiająco skoordynowany sposób na całym świecie".

Guetzkow porównał artykuł swojego zespołu z innym, niedawno opublikowanym artykułem w "wiodącym czasopiśmie socjologicznym, The American Sociology Review", jako przykład tak zwanej "socjologii pionierskiej". Tytuł tego artykułu brzmiał: " Grupy spiskowe online: mikroblogerzy, boty i dyskusje o spisku na temat koronawirusa na Twitterze".

źródło:

- https://childrenshealthdefense.org/defender/covid-narrative-big-tech-media-censorship-doctors/

Ostatnio dodane

SKANDAL ZE SZCZEPIONKĄ HPV ujawniony przez posła Grzegorza Płaczka
SKANDAL ZE SZCZEPIONKĄ HPV ujawniony przez posła Grzegorza Płaczka
SKANDAL ZE SZCZEPIONKĄ HPV ujawniony przez posła Grzegorza Płaczka

Poseł Grzegorz Płaczek ujawnia skandaliczne metody dopuszczania do obrotu szczepionki przeciw HPV Gardasil 9 przez Europejska Agencję Lekaów (EMA). Mechanizm ten nie ma nic wspólnego z medycyną opartą na dowodach naukowych (EBM - Evidence-Based Medicine).

Podobne i jeszcze bardziej skandaliczne byŁo dopuszczenie do obrotu "szczepionek" przeciw Covid-19, o czym można przeczytać tutaj.

Poniżej tekst opublikowany przez posła Płaczka na profilu X

BIAŁA KSIĘGA SZCZEPIEŃ HPV
BIAŁA KSIĘGA SZCZEPIEŃ HPV
BIAŁA KSIĘGA SZCZEPIEŃ HPV

Badania naukowe o szkodliwości szczepień przeciwko HPV

"Nie ma żadnego naukowego dowodu na to, że szczepionka przeciw HPV zapobiega rakowi szyjki macicy. Szczepionka nie jest ani konieczna, ani skuteczna, ani bezpieczna. Jest bezużyteczna i niebezpieczna" - prof. Carlos Alvarez-Dardet, ekspert ds. szczepień z hiszpańskiego Uniwersytetu w Alicante. (1)

Ostateczne orzeczenie sądu federalnego USA z 25 września 2017 roku w sprawie śmierci Christiny Tarsell: "Szczepionka Gardasil firmy Merck Sharp & Dohme Corp. wywołuje problemy autoimmunologiczne powodujące nagłe osłabienie i/lub śmierć". (2)

Biała Księga Szczepień HPV (pdf)

Szczepienia przeciwko HPV. Mity medyczne kontra fakty.
Szczepienia przeciwko HPV. Mity medyczne kontra fakty.
Szczepienia przeciwko HPV. Mity medyczne kontra fakty.

List otwarty do Ministra Zdrowia, czyli cała prawda o szczepieniach HPV

Australijskie statystyki wskazują, że liczba zachorowań na raka szyjki macicy od rozpoczęcia programu szczepień w 2006-2018 r. nie tylko nie spadła, ale nawet nieznacznie wzrosła. Liczba nowych przypadków raka szyjki macicy na 100 000 kobiet (wskaźnik standaryzowany wiekowo do populacji australijskiej) w 2006 r. wynosiła 6,8, a w 2018 r. po wieloletnich szczepieniach dziewcząt australijskich wynosiła 7,3.

PONAD MILION OFIAR ŚMIERTELNYCH PRODUCENTA SZCZEPIONKI HPV!
PONAD MILION OFIAR ŚMIERTELNYCH PRODUCENTA SZCZEPIONKI HPV!
PONAD MILION OFIAR ŚMIERTELNYCH PRODUCENTA SZCZEPIONKI HPV!

Felieton z dedykacją dla rodziców planujących zaszczepić swoje dzieci.

W 1999 roku koncern Merck /dzisiaj MSD/ producent szczepionki Gardasil i Gardasil 9 wprowadził na rynek preparat Vioxx. W 2004 roku koncern zmuszony został do wycofania tego leku z powodu katastrofalnych skutków ubocznych. Jak podają oficjalne źródła ofiarami tego leku tylko w USA było 88-144 tysięcy osób, w tym około 60 tysięcy ofiar śmiertelnych. Doniesienia medialne informowały, że liczba ofiar śmiertelnych na całym świecie grubo przekroczyła milion osób.