Izby lekarskie
Sprawa przeciw dr Anecie Borczyk-Kotwas za słowa wypowiedziane podczas II Międzynarodowego Protestu Przeciw Przymusowi Szczepień 2.06.2018 r. "Te wszystkie medialne epidemie to kłamstwo" - została umorzona 10 sierpnia przez Naczelny Sąd Lekarski. Gratulujemy pani doktor i jej obrońcy mecenasowi Arkadiuszowi Teteli.
Sąd Najwyższy w Warszawie uchylił wyrok Naczelnego Sądu Lekarskiego skazujący lekarkę za słowa o fałszywiej pandemii wypowiedziane podczas protestu STOP NOP w czerwcu 2018 r.
"Te wszystkie epidemie to kłamstwo, bo są wykreowane przez media" - stwierdzenie dr Anety Borczyk-Kotwas obwinionej - zdaniem Sądu Najwyższego linia obrony była dość klarowana i oczywista i błędem było nieprzeprowadzenie dowodów zawnioskowanych przez obronę.
Innymi słowy, Naczelny Sąd Lekarski skazał dr Anetę Borczyk-Kotwas ignorując i nie odnosząc się do dowodów przedstawionych przez obronę, potwierdzających prawdziwość słów lekarki, co wg. Sądu Najwyższego powinno być proste dla Naczelnego Sądu Lekarskiego.
TAM GDZIE SĄ NIEKONTROLOWANE FINANSE RODZĄ SIĘ DZIWNE RZECZY.
Izby Lekarskie pobierają od 190 000 polskich lekarzy, bezpośrednio z ich kont, po 120 zł miesięcznie, czyli 273 600 000 zł rocznie. 27 000 000 zł z tej kwoty zasila konto Naczelnej Izby Lekarskiej (NIL). Problem w tym, że od 31 lat, czyli od początku istnienia Izb Lekarskich, nikt nigdy nie skontrolował finansów NIL. Nigdy też nie wyjaśniono lekarzom na co wydawane są ich składki. Setki milionów bez jakiejkolwiek kontroli z zewnątrz mogą zrodzić jedynie patologię niewyobrażalnych rozmiarów. W dobie ciągle ogłaszanych "pandemii" jest to tym bardziej przerażające.
Dnia 19.12.22r opinia publiczna w Polsce została zbulwersowana sprawą Pana doktora Zbigniewa Martyki i wyrokiem zawieszenia prawa wykonywania zawodu na rok wydanym przez Okręgowy Sąd Lekarski w Krakowie. Został on ukarany za to, że w czasie walki z koronawirusem przekazywał informacje, które były rzekomo "niezgodne z aktualną wiedzą medyczną" ( między innymi o bezzasadności noszenia masek i wykonywania testów w kierunku Sars -Cov -2 oraz dobrowolności szczepień przeciwko covid-19) mimo przedstawienia przez niego dokumentów i kilkuset badań naukowych wskazujących, że zarzuty kierowane wobec niego są bezpodstawne.
Szanowni Państwo, Koledzy Lekarze
Choć jestem czynnym naukowcem, profesorem zwyczajnym, doktorem habilitowanym nauk medycznych i lekarzem z dużym doświadczeniem zawodowym (tytuł profesora uzyskałem po spełnieniu niezbędnych wieloszczeblowych kryteriów do tego wymaganych, gdzie mój dorobek oceniali wybitni eksperci z wielu specjalności w naukach medycznych, zatem profesorem nie zostałem w oparciu o kryteria polityczne, organizacyjne, czy biurokratyczne), na przestrzeni kilku ostatnich lat byłem regularnie zmuszany przez funkcjonariuszy Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku do udziału w postępowaniach, których celem było zdyscyplinowanie mnie i zawrócenie do mainstreamu standardowej praktyki medycznej.
27 stycznia 2023 r. rozpoczął swoje działanie Parlamentarny Zespół ds. Funkcjonowania Izb Lekarskich w Polsce.
Okres wyszczepiania narodu eksperymentalnymi preparatami inżynierii genetycznej w dobie pandemii Covid-19 dla wolnych lekarzy upłynął pod znakiem bezprecedensowego prześladowania ze strony Izb Lekarskich. Wszyscy lekarze mieli zostać podporządkowani "zbawiennej" jednomyśli ONZ, Billa Gatesa i Big Farmy. Lekarzy, którzy zakwestionowali bezpieczeństwo i skuteczność eksperymentalnych "szczepionek" czekał ostracyzm, napiętnowanie, pozbawienie prawa wykonywania zawodu i środków do życia. Dentysta osądzał czynnego naukowca i profesora nauk medycznych, Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej fałszował dokumenty sądowe, Sekretarz Naczelnej Rady Lekarskiej twierdził, że rozmawiał z umarłym, sędziowie Sądu Lekarskiego odrzucali dowody naukowe w postaci randomizowanych badań, pozbawiano lekarzy prawa wykonywania zawodu za przedstawianie społeczeństwu najnowszych badań naukowych...













